Dla uczniów

Język kaszubski

Doświadczenie z każdym językiem przynosi wiele wrażeń. Znajomość kolejnego zawsze ubogaca i ułatwia naukę następnego. Jeśli jest to jednak język związany z wyrazistym i bogatym kulturowo regionem (a takim są Kaszuby), to jego znajomość  jest już atutem nie do przecenienia.

Podtrzymywanie i ubogacanie dziedzictwa narodowego jest naszym priorytetem. Ten cel przyświeca nam ucząc języka naszych ojców w szkołach. Jedynie przekazywanie kolejnym pokoleniom bogactwa kulturalnego, gwarantuje przetrwanie jakże bogatej tradycji kaszubskiej, znajomości historii i literatury Kaszubów.

Mała garść ciekawostek z kalendarza:

Jastrë - Wielkanoc na Kaszubach

 
Środa Popielcowa na Kaszubach to dzień ścisłego postu. Msza św., obrzęd posypania głowy popiołem – tak jak przed stu czy dwustu laty, tak wygląda ten dzień i dziś, zwłaszcza na wsiach. Post, czas bez zabaw i hucznych imprez, trwa do Świąt Wielkanocnych, po kaszubsku nazywanych Jastra. Jastra zaczyna się w Niedzielę Palmową i kończy się Niedzielą Wielkanocną.
Kaszubi na dwa tygodnie przed Wielkanocą udają się do lasu, razem z muzykantami, by uroczyście zbierać gałązki na palmy i miotły.
 W Niedzielę Palmową w kościołach wyświęca się palmy wierzbowe. Palmami i gałązkami Kaszubi dekorują izby i pokoje, co ma ustrzec domy przed złymi duchami. W Wielki Piątek na Kaszubach robi się w domach i obejściach generalne porządki, w Wielką Sobotę święci w kościołach koszyki z pokarmem.
Święta Wielkanocne obchodzono i do dziś obchodzi uroczyście.
Tradycją kaszubską jest kąpiel w Niedzielę Wielkanocną – wcześnie rano, jeszcze przed wschodem słońca. Ta kąpiel miała zapewniać zdrowie przez cały rok. Pierwszy dzień świąt jest dniem zarezerwowanym dla rodziny. W Poniedziałek Wielkanocny dzieci odwiedza Zajączek, który zostawia – najczęściej w ogrodzie - kolorowe jaja wypełnione słodyczami. Poniedziałek Wielkanocny to również dyngus, który przed laty nie miał nic wspólnego z oblewaniem wodą – dyngus to chłosta zazielenionymi gałązkami lub witkami brzozowymi. Chłostano wszystkie kobiety, bez względu na wiek. Jedynym sposobem na ułagodzenie napastnika było ofiarowanie mu jaj wielkanocnych. Dyngus gwarantował dziewczętom powodzenie u płci przeciwnej, więc młode panny ochoczo znosiły ból.